poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Na Kaszubach

Ostatni weekend spędziłam na Kaszubach.
Kiedyś, co tydzień tam jeździliśmy. Były długie wycieczki rowerowe, grzybobrania, spacery wokół przepięknych kaszubskich jezior, żeglowanie, pływanie kajakami, rozpalanie ogniska i wspólne biesiadowanie.
Zawsze był cel podróży, zaplanowana trasa, zwiedzanie ciekawych miejsc, zakupy na kościerskim rynku. 
W Kartuzach, w małej księgarni w centrum miasteczka, wybieraliśmy książki do domowej biblioteczki, a na pobliskim ryneczku, kwiaty do ogródka.
Takie momenty pamiętam najbardziej.
Nawet smak lodów waniliowych serwowanych w Kościerzynie pamiętam ...
Lubiliśmy wszyscy te nasze wyprawy.
Czekaliśmy na każdy wolny weekend. I bez względu na pogodę wyruszaliśmy z domu.
Niedzielna wycieczka do Ostrzyc przypomniała mi tamten czas.
Jak spojrzę przez swoje prawie różowe okulary, znów wszystko wydaje się prostsze...





































12 komentarzy:

  1. Kaszuby są takie piękne, a od nas jest tak daleko... nigdy nie byłam.
    Zdjęcia poczyniłaś przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to szczęście, że mieszkając nad morzem, czuję jakbym była na wiecznych wakacjach. Mogę też robić wspaniałe wycieczki na Kaszuby, których piękno wciąż mnie zachwyca.
      Zapraszam w moje strony, bo naprawdę warto :-)
      Pozdrowienia przesyłam

      Usuń
  2. Przepiękne miejsca i przepiękne wspomnienia z nimi związane :) Dorotko, trzymam kciuki za to patrzenie przez różowe okulary - już na stałe :) Pozdrawiam ciepło - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Kaszubach nie sposób nie zrobić fajnych zdjęć, bo gdzie się nie obejrzysz, wszędzie pięknie, urokliwie i zachwycająco.
      Maszko, Twoje wsparcie kciukowe już czuję :-)
      Dziękuję i pozdrawiam pięknie

      Usuń
  3. Wspaniałe zdjęcia, kraina bajkowa, muszę nakreślić tam swoją trasę rowerową:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że rowerowa wycieczka po kaszubskich trasach będzie jedną z tych, które pamięta się na dłużej. Jest tu bardzo pięknie, a i tras bez liku.
      A zatem…czekam na relację ;-)

      Usuń
  4. pamiętam Kartuzy jak przez mgłę bo z poziomu lat nastu ... :) ... letnie kolonie ... jechałam w rozpaczy, że jakaś dziura ;) a ja chcę nad morze (urodziwszy się w sercu Gór Świętokrzyskich z niezrozumiałych przyczyn kocham morze ... :):):) ... ) ... rozpacz znikła jak się domyślasz szybciutko a ja przypomniałam sobie właśnie, że powinnam wrócić i Kaszuby sobie przypomnieć :) ... oby szybko bo po tym procencie uroku i smaku :):):) !!! miejsca nabrałam apetytu ... w przenośni i dosłownie ... chyba te pierogi nie dadzą mi spać :):):) ... pozdrawiam :)

    ps. podglądam regularnie ... piszę sporadycznie ... wróć pisałam :) ... obiecuje poprawę :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obietnica poprawy…przyjęta ;-)
      Mam podobnie, bo nad morzem też kocham góry.
      A na Kaszuby naprawdę warto przyjechać. To sielskie miejsca, gdzie człowiek naprawdę odpoczywa.

      Usuń
  5. Wspaniale miejsce można wypocząc poobcować z naturą, tak tak jak piszesz chwile są ulotne i musimy je łapać, aby mieć co wspominać i gdzie powracać...vzdjęcia tak urokliwe, że na te rybki to aż ślinka cieknie :P :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, pyszne były te rybki, delikatnie wędzone, mniammmm

    OdpowiedzUsuń
  7. I ten rynek w Koscierzynie, oj tak, mam takie same wrazenia.
    Piekny, naturalny krajobraz. Mili ludzie. Kocham Kaszuby. Od dziecka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Kasiu, mam takie przemyślenia, że jak piękno jest w nas, to i wokoło nam się podoba. A przecież o to chodzi :-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za każdy zostawiony tu komentarz :)