sobota, 5 kwietnia 2014

Moje senne marzenie

Dziś w nocy przyśnił mi się sen, który do mnie powraca. Jak bumerang zatacza krąg i przynajmniej raz do roku śnię o wymarzonej plaży, wielkim błękicie nieba i o pięknym klifie w Normandii na którym byłam kiedyś z Wojtkiem.
Słyszę szum morza, radosne nawoływanie mew, śmiech ludzi spacerujących w promieniach porannego słońca. Czuję zapach wiatru, alg morskich i kawy, unoszący się w wilgotnym powietrzu z niedalekiej knajpki. 
Zwabiona tym aromatem  ruszam niespiesznie w znanym mi kierunku, by już za chwilę siedzieć na małym tarasie, pokrytym białymi deskami i czekać na espresso. 
Czuję błogi spokój patrząc na morze. Boję się poruszyć, by nie umknęła mi ta zaczarowana chwila.
Nie wiem jak mam interpretować ten sen, ale wydaje mi się, że jest odzwierciedleniem moich pragnień,  głęboko skrywanych marzeń o szczęściu i swobodzie moich myśli. 
Jest powtórką z przeszłości, wspomnieniem o czasie, kiedy byłam szczęśliwa. 
Zarówno w mym śnie jak i tym przepięknym miejscu, czuję błogi spokój. 
Poddaję się urokowi przestrzeni jaka mnie tam otacza. Magia tego miejsca sprawia, że stojąc nad samym urwiskiem, mam ochotę wzbić się razem z mewami i szybować bez końca.
Wtedy, poczułabym się wolna…
Taką przestrzeń i wolność kochał Wojtek. 
W tym niesamowitym miejscu zrozumiałam wreszcie, tak prawdziwie, Jego chęć bycia wolnym.
I wybaczyłam losowi …























8 komentarzy:

  1. Dorotko, pięknie napisane. Patrząc na zdjęcia potrafię zrozumieć chęć połączenia się z przestrzenią i fruwania wraz z mewami nad falami.
    Ujęłaś mnie słowami "I wybaczyłam losowi..." Jest w nich właśnie taka wolność i otwartość na nowe. No, bo jak być wolnym roszcząc do losu ciągłe pretensje?
    Ach, dużo refleksji mnie naszło. Ogromną wartość mają dla mnie własnie takie wpisy.
    Serdeczności. Ściskam z całych sił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, to było jak katharsis…
      Ściskam mocno :)

      Usuń
  2. Podoba mi się Twój post i wspaniałe zdjęcia.
    I tak myślę sobie, że dobrze zrobiłaś wybaczając losowi...
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci pięknie za te słowa, które zawsze dodają mi otuchy i utwierdzają w przekonaniu, że warto było…
      Pozdrawiam Cię

      Usuń
  3. W takim miejscu , wszystko sie moze zdarzyc... Pamietam ten wiatr i chec rozpostarcia skrzydel...
    Sciska mnie cos w gardle Dorotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym miejscu poczułam, że nie wystarczy tylko być…
      ściskam Cię Kasiu najserdeczniej jak potrafię

      Usuń
  4. Piękny Klif, no i taką plażą pospacerować ... Kocham morze, z czasem odkryłam że bardziej niż góry, ale jeśli można mieć dwa w jednym...
    Wybaczając jesteś wolna, wolna od przytłaczającego ciężaru żalu.
    ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. To miejsce jest dla mnie szczególne.
    Potęga urwistego klifu i niesamowicie kamienista plaża robią wrażenie.
    Polecam Migafko. Warto znaleźć chwilę, by to zobaczyć na własne oczy i poczuć się wolnym…
    A gdy już tam staniesz, nad urwiskiem i popatrzysz w dal…będziesz chciała powrócić.
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za każdy zostawiony tu komentarz :)