sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc tuż, tuż czyli ostatnia prosta do świątecznego obżarstwa ;-)

Ostatnie przygotowania do Świąt.
W całym domu unosi się zapach kajmaku, konfitury z płatków róży, gorącej czekolady, a widok kolorowych mazurków, sernika i babeczek cytrynowych, dobrze mnie nastraja.
To taki cudowny czas w Wielką Sobotę, kiedy można spokojnie usiąść w przeświadczeniu, że wszystko już zrobione, że zdążyłam na czas.
Poranek był zaganiany.
Ostatnie zakupy, bo jak zwykle o czymś zapomniałam, przygotowanie święconki i ratowanie sernika, który jak na złość zaczął przybierać postać dziwnie grudkową :(
Nie lubię takich kulinarnych niespodzianek!
Na szczęście, po raz pierwszy w życiu, udało mi się go uratować. 
Patrzę na niego i oczom nie wierzę jak pięknie wyrósł. Oby tylko smak był przyjemny dla podniebienia.
Ufam, że tak właśnie będzie.
Świętego spokoju na Święta Wam życzę…
i takiej cudnej pogody jak u mnie, na Wybrzeżu.



moja nieudolna próba zgapienia dekoracji od blogowej koleżanki ;)






14 komentarzy:

  1. Radosnych Świąt ! Pozdrawiam serdecznie - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Słoneczne pozdrowienia ślę :-)

      Usuń
  2. My ratowaliśmy koszyk, bo okazało się że serwetkę nam wcięło, toteż należało zapuścić się jeszcze ten jeden raz do sklepu...
    ;) świątecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serwetkę najczęściej wcina tuż przed samymi świętami. Miałam podobnie w ubiegłym roku ;-) ale znalazłam w czeluściach szafy.
      Mała rzecz a cieszy.
      Pozdrowienia schyłkowo-świąteczne przesyłam

      Usuń
  3. Ależ cudownie jest u Ciebie!
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam :-)
      Jak miło gościć tu same miłe osoby

      Usuń
  4. Pięknie przywitałaś Wielkanoc :)
    W ogóle, wszystko dopisuje - i pogoda i nastrój.
    Prawdę mówiąc, widzę tylko jeden mankament - właśnie to nieszczęsne obżarstwo... niby nie zrobiłam dużo jedzenia, jednak jest ono cięższe od codziennego. Czuję się więc ociężale, codziennie - by zachować balans - wychodzimy na długi spacer.
    Od jutra dieta :)
    Pozdrawiam świątecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to prawda, że jedzonko wielkanocne i ciężkie i dużo, choć smakowite.
      Mazurki z kajmaczkiem wyborne, że trudno im się oprzeć. Od jutra też planuję pościć ciut, tylko kto tę resztę jedzenia zje?
      Chyba Bazyli ;-)))))
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. A mi sie bardzo podoba ta dekoracja swiateczna i uwazam ja za b. udana. Sciskam G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki!!! cieszę się bardzo i buziaki przesyłam Ci

      Usuń
  6. Jestem przekonana, że wszystko smakowało wybornie! A świąteczny czas upływa w spokoju i radości :)
    My właśnie z Rosą przeglądamy Twoje posty. Baaardzo jej się tu podoba!
    Przesyłamy uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, lejesz miód na moje serce :-) Ściskam i Ciebie i Panią Rosę serdecznie i życzę pięknych chwil spędzonych wspólnie :-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za każdy zostawiony tu komentarz :)