Obudziłam się już przed siódmą.
Koty jeszcze zaspane, polegiwały w łóżeczku.
Lubię kiedy wiosną budzi mnie słońce, zaglądając do okna sypialni.
Wtedy rześko wstaję i kawa poranna nie musi mnie wybudzać z senności.
Dziś postanowiłam zapakować rower do auta i pojechać do Sopotu.
Mamy to szczęście w Trójmieście, że tras i ścieżek rowerowo-rolkowych wciąż przybywa.
Najpiękniejsza z nich wiedzie nad samym morzem.
Można aktywnie spędzić czas pędząc rowerowym chodnikiem, podziwiać widoki i wdychać jod.
Same zalety i mnóstwo radości, że zrobiło się coś przyjemnego dla siebie, dla poprawy kondycji po zimie.
Mimo wczesnego poranka na ścieżkach z każdą chwilą przybywało, podobnych jak ja, aktywistów ;-)
Biegacze, rolkarze i rowerzyści.
Było też i doborowe towarzystwo.
Obok mnie przebiegały sławy sportu światowego formatu, a to za sprawą rozgrywanych w Sopocie Halowych Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce.
Na rowerowej ścieżce nieopodal Ergo Areny, spotkałam się oko w oko z Tomaszem Majewskim, złotym medalistą w pchnięciu kulą. (Olimpiada w Londynie 2012)
Wymieniłam też grzecznościowe dzień dobry z Markiem Kamińskim, naszym wspaniałym polarnikiem.
Jego spotykam tu najczęściej.
Najmniej było spacerowiczów. Dopiero około godziny 10-ej na deptaku i w okolicy molo zrobiło się naprawdę tłumnie.
Życzę wszystkim, aby tej wiosny było jak najwięcej takich dni jak dzisiejsza niedziela.
| nordic skating |
| coś więcej niż rolki czyli nordic skating |