W Dzień Niepodległości obudziłam się wcześniej niż zwykle.
Jakiś koszmarny sen mnie dręczył więc szczęśliwie przebudzona postanowiłam uczcić święto marszem z kijkami wzdłuż morza. Zmęczyć się, było moim celem.
Po takim intensywnym treningu czuję się jak nowo narodzona.
Trasa Jelitkowo-Orłowo, 13,5 kilometra plażą.
Po drodze zawsze mijam Oliwę, dzielnicę starą, ale wciąż piękną.
W otulinie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego jest wiele miejsc do fotografowania.
Drzewa w jesiennej zadumie zwisały gałęzie jak opadłe ramiona.
Tyle piękna wokół nas, że nic tylko się zachwycać.
I kto by pomyślał, że nawet mgła potrafi pokazać urok poranka?